Leszek Herman – Sedinum, wiadomość z podziemi [recenzja]

Książka Leszka Hermana „Sedinum, wiadomość z podziemi” już od samego początku wzbudzała wiele emocji. W Szczecinie, gdzie w większości toczy się jej akcja nie brakuje bowiem zarówno miłośników dobrej literatury sensacyjnej jak i pasjonatów historii Grodu Gryfa. Czytając tę książkę i jedni i drudzy znajdą bowiem coś dla siebie. Leszek Herman stworzył bowiem genialne dzieło, pełne wątków sensacyjno-przygodowych głównych bohaterów, w którym połączył historię rodu Gryfitów, panujących niegdyś na Pomorzu Zachodnim, z wątkami grabieży dokonywanych przez Werwolf w okresie II wojny światowej. Nie przez przypadek Leszek Herman po napisaniu tej książki został okrzyknięty polskim Danem Brownem. W „Sedinum” również bowiem do czynienia mamy z całą masą zagadek, szyfrów i tajnych wiadomości, które po rozwiązaniu prowadzą głównych bohaterów do celu.

Wszystko zaczyna się od nagłej katastrofy budowlanej nowo powstałego biurowca. Zdarzenie to odsłania tajemnicze lochy dawnego hotelu, w którym jeden ze szczecińskich architektów odnajduje starą niemiecką ciężarówkę w której znajduje się trup oraz tajemniczy ładunek. Całe zdarzenie po kryjomu obserwuje lokalna dziennikarka, która opisuje wszystko w prasie. Szum medialny wokół całego zdarzenia przyciąga do Szczecina także potomka dawnej pomorskiej rodziny. Odkąd gdy cała trójka się poznaje, łączy ich wspólne dążenie do odkrycia tożsamości nieboszczyka, zaszyfrowanej przez niego wiadomości oraz tajemniczego ładunku. Wspólne śledztwo prowadzi do powstawania licznych przygód, które trzymają czytelnika w ciągłym napięciu. Dodatkowych emocji dostarczają również tajemniczy prześladowcy poszukujący skarbów, którzy nie przebierają w środkach dla osiągnięcia celu.

Po przeczytaniu książki rzeczywiście ma się wrażenie jakby przeczytało się kolejną rewelacyjną powieść przygodową Dana Browna, pełną mistycznych tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Warto jednak pamiętać, że autorem jest szczecinianin, Leszek Herman. W żadnym wypadku nie oznacza to, że próbował on kopiować Dana Browna. Po prostu napisał coś równie dobrego! Miłośnicy kina z pewnością dostrzegą w „Sedinum” także wiele podobieństw do hollywoodzkiej produkcji „Skarb Narodów” z 2004 roku w reżyserii Jona Turteltauba, gdzie główną rolę zagrał Nicolas Cage. To również pokazuje jak wysoki poziom literacki osiągnął Herman w swoim debiutanckim dziele.

Już teraz wiadomo także, że przygody głównych bohaterów „Sedinum” będą kontynuowane w kolejnej książce Hermana pt. „Latarnia Umarłych”, której akcja również będzie się działa na Pomorzu Zachodnim. Czy odniesie podobny sukces jak bestsellerowe „Sedinum”? Czas pokaże. Przekonamy się o tym już w listopadzie 2016r.

Nasza ocena: 5+/6
Data wydania: 4 listopada 2015
Ilość stron: 798
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Muza S.A.

Serdecznie dziękujemy Leszkowi Hermanowi oraz Wydawnictwu Muza S.A. za przekazanie książki do recenzji.

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na: