Ostatni mecz rundy jesiennej przed Pogonią Szczecin. Przeciwnikiem Legia Warszawa

Potyczki pomiędzy Pogonią Szczecin a Legią Warszawa zawsze cieszyły się nie tylko dużym zainteresowaniem kibiców, ale i zazwyczaj okazywały się pasjonującymi widowiskami, które rozgrzewały publiczność nawet w najzimniejsze dni. Ostatnie wyniki obu zespołów sugerują, że i tym razem powinno być podobnie. Mecz odbędzie się w piątek (9 listopada) o godzinie 20:30.

Pogoń jest na wyraźnej fali wznoszącej. W ostatnim meczu domowym zostawiliśmy w pokonanym polu poznańskiego Lecha, a po ubiegłotygodniowym wyjeździe do Gdyni, po dramatycznym meczu, wygraliśmy z miejscową Arką 3-2. Serię dobrych meczów rozpoczęliśmy jednak kilka tygodni temu, czego efektem stał się błyskawiczny awans w ligowej tabeli. Po raz pierwszy od dawna znaleźliśmy się w pierwszej ósemce. 

Wielu dziennikarzy, kibiców i ekspertów wyraża opinię, że spotkają się dwie drużyny prezentujące obecnie najlepszą formę w Lotto Ekstraklasie. – To będzie prawdziwy "Super Piątek" – napisał na twitterze dziennikarz Canalu+ Sport – Żelisław Żyżyński. Wierzymy, że obie drużyny spełnią oczekiwania i licznie zgromadzona publiczność zobaczy ekscytujące widowisko.

– Jesteśmy w dobrym momencie. Punktujemy i gramy ciekawie dla kibiców. Legia to klub z największym budżetem i możliwościami, najlepszą kadrą. Zawsze jest to faworyt. Jesteśmy pełni szacunku, ale wraz z naszymi kibicami będziemy chcieli zwyciężyć – powiedział w trakcie przedmeczowej konferencji prasowej Kosta Runjaic.

Legia w ubiegłą sobotę pewnie wygrała z Górnikiem Zabrze 4-0, zaś kilka dni przed tym meczem po dogrywce wyeliminowała Piasta Gliwice z Pucharu Polski. Legioniści są wiceliderem tabeli, tracąc ledwie dwa punkty do liderującej Lechii. Już w poniedziałek z drużyną na pełnych obrotach trenowali William Remy oraz Jarosław Niezgoda, a indywidualnie Łukasz Turzyniecki oraz Radosław Cierzniak. W Szczecinie zabraknie jednak każdego z nich, a ponadto Mateusza Hołowni, Michała Pazdana i Chris Phillips. Żaden z zawodników Pogoni i Legii nie będzie w piątek pauzował za kartki.

– Moim zawodnicy pracują dobrze.Mamy dobrą atmosferę. Pogoń to w tej chwili mocna drużyna, przygotowana świetnie motorycznie. Szczególnie u siebie prezentują się dobrze. Wygrali cztery z ostatnich pięciu meczów, pokonali między innymi Lecha Poznań. Jedziemy jednak po trzy punkty. Musimy być w stu procentach skupieni – mówi trener warszawian Ricardo Sa Pinto.

Po stronie Pogoni z problemami zdrowotnymi wciąż borykają się Ricardo Nunes oraz Michał Żyro.
– Ricardo nadal jest w trakcie rehabilitacji. Bardzo możliwe, że po przerwie na kadrę będzie do dyspozycji trenerów. Michał natomiast przechodzi diagnostykę po zejściu z murawy w Gdyni. Wczoraj miał badania USG i rezonans, dziś jeszcze będziemy przyglądać się wynikom. Ma problem z przywodzicielem. W tej chwili trudno ująć w ramy czasowe przerwę jaka go czeka – mówi doktor Bartosz Paprota.

Nie ma również możliwości, aby z Legią zagrali Soufian Benyamina oraz Adam Frączczak. Są też i dobre wieści. We wtorek dołączył do treningów Tomasz Hołota.

Statystyki nie przemawiają za drużyną Pogoni. W ostatnich 4 meczach z Legią straciliśmy 10 bramek, sami strzelając 1. W dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych rozegraliśmy pomiędzy sobą 96 meczów. 62 razy wygrywała Legia, zanotowaliśmy 21 remisów i 13 zwycięstw Pogoni. Najwyższe zwycięstwo nad Legią odnieśliśmy 15 listopada 1959 roku, wygrywając 4-0. Wtedy też rozbłysła gwiazda Mariana Kielca, który strzelił trzy bramki. Miał wtedy ledwie 17 lat. Czy w piątek doczekamy się kolejnego bohatera Portowców? Do weryfikacji już coraz bliżej!

Piątek (9.11), godz. 20:30, Stadion Miejski im. Floriana Krygiera, bilety do nabycia za pośrednictwem www.kupbilety.pogonszczecin.pl, w punktach sprzedaży oraz w kasach przed meczem

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na: