Podziemny Szczecin – część 2 [recenzja]

W grudniu 2017 roku, na księgarskie półki trafiła druga część książki „Podziemny Szczecin”, autorstwa trójki szczecińskich eksploratorów tego typu miejsc: Michała Rembasa, Andrzeja Kraśnickiego Jr oraz Izabeli Rosy-Grygorowicz. Jest to kontynuacja wydanej rok wcześniej pierwszej części przewodnika po szczecińskich podziemiach, które owiane wieloma mitami, budzą ogromną ciekawość.

Co w drugiej części

Druga część Podziemnego Szczecina na zabiera czytelnika na kolejne 12 wirtualnych wycieczek po przedwojennych schronach, które w dużej mierze nie są dostępne dla zwykłego śmiertelnika. Każda opisana wyprawa, podobnie ja w poprzedniej części książki, bogata jest w dużą liczbę zdjęć oraz wizualizacje 3D penetrowanych podziemi. Modele 3D odwzorowujące budowę i rozmieszczenie w terenie, pozwalają wyobrazić sobie jak penetrowane przez autorów schrony wyglądają w całości. Dzięki temu czytelnik może odbyć wirtualną wycieczkę po każdym z opisanych miejsc bezpośrednio z fotela. Dla wielu z pewnością jest to dużo lepsze rozwiązanie gdyż penetracja starych podziemi często wiążę się z brodzeniem po kolana w zimnej wodzie czy też przedzieraniem się przez zasypane korytarze.

Istotnym elementem rozpoczynającym opowieść po danym miejscu jest wprowadzenie w historię powstania danego schronu. Czytelnik może dowiedzieć się m.in. kiedy i w jakim celu powstał dany obiekt, jakie miał przeznaczenie czy też w jakich okolicznościach powstały dane zniszczenia. Ciekawe są również wątki o budowniczych schronów, którzy zostawili swoje podpisy w podziemnych korytarzach. W opowieściach tych nie ma niepopartych żadnymi dowodami legend, tylko rzeczowo przedstawiony kontekst historyczny.

Druga część nie gorsza od pierwszej

Choć mogłoby się wydawać, że wszystkie najlepsze szczecińskie podziemia zostały opisane w części pierwszej, to wcale tak nie jest. Kolejny tom zawiera zbiór niemniej ciekawych miejsc czego dowód mamy już na samym początku książki, gdzie opisany został legendarny schron pod Stocznią Szczecińską o pojemności 2500 osób. Jest to nie tylko największy schron w Szczecinie ale prawdopodobnie największy schron w Polsce, który w dodatku od czasów PRL, kiedy był ostatni raz użytkowany, zachował w sobie liczne wyposażenie, stając się swoistą kapsułą czasu. W dalszej części książki czytamy m.in. także o tunelu prowadzącym do komendy policji, czy też tunelu dla pociągów, przerobionym na schron oraz wieloma innymi ciekawymi „kolejarskimi” schronami. Nie zabrakło również wędrówki do podziemi Wiskordu czy też „podziemnej niespodziance” odkrytej przez zapadniętą pod kołami ciężarówki jezdni.

Podsumowanie

Wydanie pierwszej części Podziemnego Szczecina stało się prawdziwym hitem wydawniczym, które wzbudziło duże zainteresowanie czytelników, dzięki bardzo przejrzystej formie w jakiej zostały przedstawione penetrowane podziemia. Część druga tej opowieści kontynuuje te dobrze przyjęte rozwiązania zaś opisane na 200 stronach miejsca, prezentują dużą wartość poznawczą i historyczną. Jeśli zatem ktoś był zadowolony z części pierwszej, część druga nie powinna go zawieść. Książka ta, a w zasadzie już cały cykl, Podziemnego Szczecina, można śmiało polecić każdemu kto interesuje się Szczecinem, jego historią i tajemnicami.

 

Nasza ocena: 6/6
Data wydania: grudzień 2017
Ilość stron: 200
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Bratek Michał Rembas

Przeczytaj także recenzję pierwszej części Podziemnego Szczecina.

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na: