Szczeciner nr 7

Czerwiec to dobry moment aby przed wakacjami oddać do rąk miłośników Szczecina kolejny numer Szczecinera. Tak też zrobiono w przypadku 7-go numeru tego magazynu, który jak się okazało, tym razem okazał się być bardziej policki niż szczeciński.

 

Numer dosyć gruby, bo zawierający 176 stron od razu wzbudza pozytywne skojarzenia kawałka dobrej literatury. Przyjrzyjmy się zatem temu co w środku. Okładka, składająca się z kolażu starych, przedwojennych zdjęć różnych kobiet nawiązywała do pierwszego z artykułów i zarazem najdłuższego w historii Szczecinera, zawartego na aż 32 stronach. Dotyczy on zmian w modzie damskiej jakie zachodziły na przestrzeni lat 1850-1914. Analiza damskich strojów była możliwa dzięki zachowanych licznie kartonikowych fotografii z tamtych szczecińskich czasów. Można by pomyśleć, że zmieniająca się moda to domena naszych czasów, lecz ponad sto lat temu było dokładnie tak samo. Artykuł ten jest również cennym kompedium wiedzy na temat przeróżnych ówczesnych elementów damskiego stroju.

W dalszej części magazynu czytamy m.in. o tajemnicach jakie kryje mścieńciński las pod Policami. W tym artykule poznajemy historię różnych obiektów istniejących niegdyś na terenie tego kompleksu leśnego. Niektórych z nich już nie ma, inne istnieją do dziś kryjąc mroczne tajemnice historii polickiego obozu koncentracyjnego. O historii Polic, tyle że tej bardziej współczesnej, przeczytamy również w artykule opisującym powstanie popularnej polickiej ósemki czyli Szkoły Podstawowej nr 8 w Policach, która skończyła właśnie 30 lat.

Siódmy numer Szczecinera w dużej mierze przedstawia również historię ludzi zebrane na podstawie pamiętników, zdjęć i innych rodzinnych pamiątek. Przeczytać można w nim o Policko-Szczecińskich wojennych losach Bolesława Langego, niezwykle barwnym i intensywnym życiu Ireny Szydłowskiej, będącą m.in. prekursorką polskiego taternictwa, wieloletnią działaczką PTTK i żołnierzem Związku Walki Zbrojnej. Z kolei w osobnym wywiadzie poznajemy inną osobę z PTTK związaną, którą jest Ludmiła Kopycińska, wielka pasjonatka i przewodniczka po Szczecinie, która trafiła na Pomorze Zachodnie z Szanghaju. Swoją przeprowadzkę do Szczecina w latach ‘60 na łamach Szczecinera wspomina też Jan Cieślukowski, opisując przy tym jak wówczas wyglądało miasto, co obrazuje także licznymi fotografiami.

Skoro mowa o przeprowadzkach, to w jednym z kolejnych publikacji na łamach Szczecinera przeczytać można o morskich transportach repatriantów i przesiedleńców do i ze Szczecina w latach 1946-47 na pokładzie frachtowca “Posejdon”. Do pamięci czytelników przywoływana zostaje także historia tragedia Dni Morza w 1972 roku, kiedy to salwa z zabytkowej, XVIII wiecznej armaty na skarpie Zamku Książąt Pomorskich miała uświetnić to święto. Stało się inaczej. Doszło do tragedii, o której warto wiedzieć i pamiętać. Lata ‘70 to także czas wielu awarii, głównie tych ciepłowniczych. Na pierwszy rzut oka może nic ciekawego, ale czytając artykuł o tych zdarzeniach ma się zupełnie inne zdanie. Podobne odczucia można mieć czytając artykuł poświęcony Instytutowi Transportu Samochodowego i jego szczecińskiemu oddziałowi. Nie brakuje też artykułu tyczącego się bardziej namacalnych rzeczy jak np. zapomnianych torów tramwajowych, które do dziś można spotkać na ulicach Szczecina.

Tradycją Szczecinera stało się już publikowanie nie tylko artykułów ale też prozy związanej ze Szczecinem. W tym numerze są to aż dwa opowiadania.

Na koniec redaktor naczelny magazynu, Paweł Knap, w swojej publikacji odniósł się do dziwnych, niezrozumiałych i krzywdzących opinii niektórych osób, w tym pewnego radnego, którzy w sobie tylko wiadomy sposób interpretują Szczecinera jako pismo lub osobę czczącą w ten sposób niemiecką historię miasta, czemu kategorycznie zaprzecza Knap.

 

Ostatnie wydania Szczecinera przyzwyczaiły swoich czytelników nie tylko do ciekawych artykułów, ale też specjalnych dodatków dołączanych do magazynu. Nie inaczej było i tym razem. Wyjątkowe jest jednak to, że jest to dodatek dla dzieci. Police i okolice, bo taki jest jego tytuł, zawiera wiersze, legendy, rebusy, krzyżówki oraz rysunki związane z Policami.

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na: