Podziemny Szczecin – część 3 [recenzja]

Po ok. roku od wydania drugiej części Podziemnego Szczecina na księgarskie półki trafiła kolejna część serii książek ukazujących często nieznane i niedostępne dla przeciętnego człowieka podziemia i schrony znajdujące się w Szczecinie. Już sam fakt, że powstała trzecia część pokazuje jak Szczecin jest bogaty w tego typu obiekty. Trzecia część Podziemnego Szczecina w dodatku jest najbardziej obwitym wydaniem pod względem ilości stron, których zawiera ponad 200. To na co zdecydowanie postawiło trio autorów czyli Andrzej Krasicki JR, Michał Rembas i Izabela Rosa-Grygorowicz, to możliwie jak najlepsze zobrazowanie czytelnikowi penetrowanych obiektów dzięki zamieszczeniu naprawdę obszernej fotorelacji z każdej wyprawy. Dodatkowo nowością w części trzeciej jest wykorzystanie kodów QR, które po zeskanowaniu smartfonem z odpowiednią do tego aplikacją, pokazują film z penetracji danego obiektu. Nie zabrakło także dobrze znanych z poprzednich części modeli 3D omawianych podziemi. Dzięki tym wszystkim zabiegom, czytelnik naprawdę może poczuć jakby razem z autorami brał udział w ekspedycji. Poza obrazami nie zabrakło także części opisowej, która wyjaśnia kontekst historyczny przedstawianych miejsc. Bez zbędnych legend i plotek. Same fakty dotyczące podziemi.

Co w trzeciej części?

Trzecia część Podziemnego Szczecina zawiera opisanych osiem wypraw do różnych schronów i podziemi. Można by rzec, że trochę mało w porównaniu do poprzednich części, gdzie opisywanych było po kilkanaście miejsc, ale byłoby to stwierdzenie mocno nieprawdziwe. Jak już pisaliśmy wcześniej, zdjęcia odgrywają tu bardzo dużą rolę, dlatego stanowią zdecydowaną większość zawartości stron. 

Na początek autorzy zabierają czytelnika w okolice szpitala przy ul. Unii Lubelskiej, gdzie niegdyś miał powstać stadion Hitler Jugend. Stadion nigdy nie powstał, ale powstały podziemne korytarze prowadzące ze stadionowej niecki do szpitala. Pokazanie tego miejsca jest o tyle cenne, że już wkrótce w niecce po niedoszłym stadionie ma powstać Centrum Medycyny Transplantancyjnej, a wraz z nim korytarze prawdopodobnie na zawsze przestaną być dostępne. Kolejne wirtualne wycieczki po szczecińskich podziemiach prowadzą także czytelnika nad Jezioro Szmaragdowe, ul. Dębogórską, Turzyn czy Wieżę Bismarcka. Nie zabrakło również wędrówki po odkrytym podczas remontu Dworca Głównego tunelu pocztowego, który wzbudził sensację wśród mieszkańców. Kolejna wyprawa do podziemi także związana była z koleją, ale tym razem obalona została legenda o podziemnym dworcu kolejowym za czasów fortu „Prusy”. Na koniec czytelnik poznaje ciekawą historię odkrycia jeszcze bardziej ciekawego schronu w jednej z piwnic, w którym zachowała się spora część wyposażenia stając się swoistą kapsułą czasu z 1944 roku!

Podsumowanie

Można śmiało przyznać, że ostatnia część Podziemnego Szczecina jest nie mniej ciekawa od dwóch wcześniejszych części. Dodatkowo większa liczba zdjęć rozbudowana o filmy video sprawia, że czytając książkę można poczuć klimat penetrowanych obiektów. Miłośnikom podziemnych tajemnic Szczecina, którym podobały się poprzednie części książki, z całą pewnością ta również przypadnie do gustu.

Nasza ocena: 6/6
Data wydania: grudzień 2018
Ilość stron: 208
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Bratek Michał Rembas

Zachęcamy do przeczytania recenzji dwóch poprzednich części:

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na:

Zostaw komentarz