Szczeciner nr 5

Nakładem wydawnictwa Walkowska pod koniec lipca 2015r. ukazał się piąty numer Szczecinera czyli Magazynu Miłośników Szczecina, który cyklicznie ukazuje się od czterech lat. Choć pierwotnie wydawany był jako rocznik, to od jubileuszowego piątego numeru ta cykliczność wydawnicza została skrócona o połowę i od tej pory Szczeciner będzie półrocznikiem.

Premierowe spotkanie odbyło się 29 lipca w Starej Rzeźni, na które tradycyjnie przybyło liczne grono czytelników i autorów tekstów i zdjęć opublikowanych w magazynie, którym egzemplarz piątego numeru uroczyście wręczali redaktor naczelny magazynu, Paweł Knap oraz wydawca Szymon Jeż, a oprócz tego opowiedzieli o zawartości najnowszego wydania.

Co w numerze?

Bohaterem jubileuszowego numeru Szczecinera, którego wizerunkiem ozdobiono okładkę został Hans Hartig, uznany przedwojenny malarz mieszkający swego czasu w Nowym Warpnie, gdzie namalował wiele pięknych pejzaży tej niewielkiej, malowniczej miejscowości. Historię jego życia, mocno związanego ze Szczecinem i Pomorzem Zachodnim opisuje artykuł autorstwa Zenona Owczarka.

W numerze opisano również historię kompleksu więzienno-sądowego „Untersuchungshaftanstalt Stettin” funkcjonującego do 1945r. przy dzisiejszej ul. Kaszubskiej. Dowiadujemy się m.in. o historii powstania tego miejsca, jego działalności, funkcjonującej poczcie więziennej oraz o ostatnich wyrokach i ewakuacji więźniów przed likwidacją więzienia. O szczecińskich aresztach i więzieniach, ale tym razem z okresu stalinizmu opowiedziała z kolei w osobnym materiale Magdalena Dźwigał.

Inna ciekawa historia poświęcona została pomnikowi Fryderyka Wielkiego autorstwa Johanna Gottfrieda Schadowa, o powstaniu którego, perypetiach oraz wędrówce po różnych miejscach można przeczytać w jednym z kolejnych artykułów. Temat sztuki rzeźbiarskiej kontynuowany był również w publikacji Krzysztofa Saczuka dotyczącej rzeźb zdobiących budynki użyteczności publicznej, które pozostały z nazistowskiego okresu Szczecina. Nie zabrakło również artykułu poświęconego sztuce sakralnej szczecińskiego kościoła św. Jakuba, która w tym wypadku skupiona została na znajdujących się tam licznych kaplicach tematycznych, których historię od XIII wieku do czasów współczesnych opisał Jan Iwańczuk.

Jako, że jest środek lata, to nie mogło zabraknąć także bardzo letniego tematu poświęconego szczecińskim lodom, których historia zaczyna się w Stanach Zjednoczonych w … NASA! Jak lato, to także wycieczki statkiem i z tym związany jest właśnie kolejny artykuł autorstwa Eugeniusza Michalaka, poświęcony wędrówce jaką przebył pływający niegdyś po Odrze statek wycieczkowy „Margitka”, do Kruszwicy, gdzie jako „Rusałka” pływa do dziś po Jeziorze Gopło.

Od jakiegoś czasu na łamach Szczecinera pojawia się też proza związana ze Szczecinem. Nie inaczej było i tym razem czego wyrazem jest opowiadanie „Hilda” autorstwa Wiktorii Knap.

Jako, że w tym roku przypada ważna, okrągła rocznica 70 lat od zakończenia II wojny światowej, Bartosz Sitarz, na końcowych stronach magazynu, w swoim artykule, zastanawia się nad najważniejszymi dla naszego regionu datami z przełomowego roku 1945 oraz nad tym jak na przestrzeni lat świętowane były ich kolejne rocznice.

Szczeciner z dwoma dodatkami

Już od kilku ostatnich numerów Szczecinera, wydawca przyzwyczaił swoich czytelników do tego, że poza samym magazynem otrzymują do rąk także ciekawy dodatek. Tym razem niespodzianka była podwójna, bo dodatki do Szczecinera były aż dwa.

Pierwszy z nich nosi tytuł „Siedem Dekad Polskiego Szczecina” i jest zeszytem pokazującym jak na przestrzeni lat zmieniał się Szczecin, charakterystyczne miejsca, budynki czy infrastruktura. Zawiera również opisy ważniejszych wydarzeń jakie miały miejsce od 1945 roku.

Drugim dodatkiem jest album zdjęć Szczecina z lat 60 „Bodurka w Szczecinie” autorstwa Jana Bodurki a pochodzących ze zbiorów Kwidzyńskiego Towarzystwa Kulturalnego. Wiele z prezentowanych tam ujęć jest naprawdę ciekawych i stanowi wyjątkową sentymentalną pamiątkę z historii Szczecina.

I Ty możesz zostać Szczecinerem!

Podsumowując piąty numer Szczecinera, warto podkreślić, że w kolejnych wydaniach tego magazynu swoje treści w jakikolwiek sposób związane ze Szczecinem i jego historią może zaprezentować dosłownie każdy. Nie trzeba być profesjonalnym pisarzem czy historykiem. Wystarczy szeroko pojęta pasja do Szczecina i chęć podzielenia się nią oraz posiadaną wiedzą lub zbiorami z innymi do czego razem z wydawcą serdecznie zachęcamy.

Informacja musi krążyć! Podziel się nią na:

Zostaw komentarz